Piętnaście lat temu świat pożegnał Jana Pawła II. Przygotowania do pogrzebu trwały sześć dni, ponieważ wszystkie ceremonie związane z pochówkiem Papieża przebiegały według drobiazgowych procedur. Nakazywały one między innymi, by do trumny włożyć woreczek z monetami.

Ostatni król polski, po okresie menniczego chaosu czasów saskich, podjął starania, aby zaprowadzić porządek w obrocie pieniędzmi. Stopniowo wprowadzał zmiany, które miału uzdrowić finanse państwa. Była to ostatnia w historii Rzeczypospolitej Obojga Narodów reforma monetarna.

Najwyższe polskie odznaczenie ustanowił elektor saski, a późniejszy król polski August II Wettyn. Nazwę i wizerunek zaczerpnął z prastarego piastowskiego godła z Orłem Białym. Order pojawił się bez formalnej zgody polskiego sejmu, ale zyskał wielkie uznanie i prestiż. W ciągu ponad trzystu lat uhonorowano nim wiele znamienitych osobistości.

Za panowania Wettynów mennice krajowe pozostawały w zastoju. Ciężar produkcji monet przeniósł się do Drezna i Lipska. Ozdobieni koroną królewską elektorzy z upodobaniem podkreślali ten awans odpowiednią tytulaturą na numizmatach, przede wszystkim saskich. Emitowali także polskie pieniądze, ale bez zgody sejmu, co pogłębiało recesję gospodarczą...