„Był to jeszcze ostatni do czasu Sejmu Wielkiego moment, gdy naród i król długo i poważnie debatowali nad sprawami państwa. Rosja próbowała ingerować w przygotowania do sejmu, ale dano jej do zrozumienia, że to działania niedopuszczalne. Polska była państwem osłabionym, co zauważali jej sąsiedzi, ale wciąż niezależnym.”

Cytat pochodzi z przemówienia dr Piotra Zwierzykowskiego na warszawskiej konferencji poświęconej 300 rocznicy sejmu niemego. Sejm ten należy do najdziwniejszych w Polskiej historii. Zaskakuje zarówno nazwą jak i znaczeniem dla losów państwa. Przez lata spierano się, czy był dowodem stopniowej utraty suwerenności RP czy wręcz przejawem ostatnich tchnień jedności narodu.

Preludium

Od czasu elekcji Augusta II Mocnego RP zmagała się z problemami wewnętrznej destabilizacji. Armia saska stacjonująca w kraju nie była mile widziana przez Polaków, a konflikt zbrojny zwany III Wojną Północną spowodował liczne straty i zniszczenia w kraju. Pod ich wpływem szlachta w 1704 roku zawiązała konfederację i ogłosiła detronizację saskiego króla. Wówczas Karol XII król Szwecji zaproponował wybór nowego władcy - Stanisława Leszczyńskiego, a szlachta wybrała go na króla.

August zawiązał konfederację sandomierską złożoną z jego zwolenników. Przez następne dwa lata panowała w kraju wojna domowa. W 1706 Wettyn abdykował, a jego miejsce przez następne 3 lata zajął Stanisław Leszczyński. W 1709 August II powrócił do Polski i przy pomocy wojsk rosyjskich ponownie został królem.

Leszczyński musiał uciekać do Księstwa Dwóch Mostów w Niemczech, które należało do dynastii panującej w Szwecji. Ten władca jeszcze raz w historii Polski zostanie królem, po śmierci Sasa w 1733 roku. Stąd pochodzi powiedzenie „od Sasa do Lasa”, oznaczające ruch między dwoma skrajnościami.

Królowie elekcyjni Rzeczpospolitej Polskiej
Po lewej król August II Mocny
Po prawiej król Stanisław Leszczyński

(źródło: Wikipedia)

Powrót Augusta Mocnego na tron królewski miał kluczowe znaczenie, bowiem na wiele lat uzależnił kraj od Rosji. Mimo zakończenia wojny północnej wojska saskie nie opuściły Polski, dbając rzekomo o porządek i harmonię Rzeczypospolitej. Takie stan rzeczy nie podobał się polskiej szlachcie, która w 1715 roku zawiązała konfederację Tarnogrodzką, domagającą się usunięcia wojsk saskich z Polski, odsunięcia od spraw polski saskich ministrów i rezygnacji z prób wprowadzenia absolutyzmu. Konfederaci wystąpili zbrojnie przeciwko królowi i zadali Sasom wiele porażek. Należy wymienić tutaj m.in. bitwę pod Sokalewewem oraz pod Lesznem, dzięki której zdobyli Poznań oraz Toruń. Jednak mimo wielu zwycięstw ostatecznie konfederaci zostali rozbici w bitwie pod Kowalewem, gdzie zginęło ich około tysiąca, a drugie tyle dostało się do niewoli. W związku z porażką obie strony postanowiły negocjować. Efektem ich negocjacji był sejm, który do historii przeszedł jako sejm niemy.

Jeden dzień Wielkiego Sejmu

Sejm odbył się 1 lutego 1717 roku. Trwał tylko jeden dzień, lecz miał ogromne znaczenie dla Rzeczypospolitej. Należy przypomnieć, że w naszym kraju obowiązywała zasada liberum veto, dlatego z obawy przed zerwaniem sejmu nie dopuszczono posłów do głosu. Sejm wprowadzał w życie uchwały, które konfederaci tarnogrodzcy wynegocjowali z królem: wojska saskie z wyjątkiem królewskiej gwardii miały opuścić Polskę; ograniczono władzę sejmu i hetmanów; ograniczono swobody dysydentów; odebrano urzędnikom saskim możliwości decydowania o sprawach polskich; zaczęto ograniczać dostęp do życia publicznego dysydentów, czyli szlachtę wyznania innego niż katolicyzm; zakazano m.in. budowania nowych zborów protestanckich. Dzięki sejmowi poszerzyły się także uprawnienia króla, bowiem przyznano mu wyłączne prawo do zwoływania sejmików. Istotne zmiany nastąpiły także w sprawach wojskowych - ustanowiono stały podatek na wojsko oraz stałą liczę zawodowego wojska w liczbie 24 tysięcy żołnierzy. Unowocześniono armię, wprowadzając do użytku karabiny skałkowe z bagnetami, rozwiązano stare formacje rajtarów i pikinierów. Dowódcy wojsk, czyli hetmani otrzymali zakaz lokowania swoich wojsk w dobrach szlacheckich.  Hetmani mieli także używać swoich wojsk tylko w celach wyznaczonych do tego tj. obrony ojczyzny i obrony interesów Rzeczypospolitej, a nie do celów prywatnych i politycznych. Sejm był długo oczekiwanym przedsięwzięciem po latach wojen i sporów.

Wprowadzone reformy skutkowały 15 latami pokoju. Ugruntowały one relacje sasko-polskie. Dyplomaci rosyjscy pragnęli, aby gwarantem wykonania postanowień był Car Piotr Wielki, lecz ani król ani konfederaci nie pozwolili na taki obrót spraw. Niemniej, przy negocjowaniu powyższych warunków był obecny wysoko postawiony urzędnik rosyjski, tajny radca dworu carskiego Grzegorz Fiodorowicz Dołgorukow. Ten jakby mogło się wydawać drobny gest, był początkiem stopniowego uzależniania się Rzeczypospolitej od swego wschodniego sąsiada.


O mennictwie za rządów Sasów można przeczytać w naszym artykule Mennictwo czasów saskich