Ubiegły miesiąc zelektryzował kolekcjonerów monet informacją o nowym rekordzie cenowym. Wylicytowany w Stanach Zjednoczonych złoty numizmat osiągnął astronomiczną wartość 9 mln 360 tys. dolarów. To o blisko dwa miliony dolarów więcej niż kiedykolwiek wcześniej wyłożono na zakup pieniądza z tego kruszcu.

Sensacyjny rarytas

Przedmiotem rekordowej transakcji był egzemplarz dublonu Brashera. Ten typ monety znany jest również pod angielską nazwą „Brasher Doubloon”. Pochodzi z końca XVIII w. i od ponad 100 lat zalicza się do najbardziej poszukiwanych rzadkości na amerykańskim rynku numizmatycznym.

Jego obecność na styczniowej aukcji w Dallas w Teksasie (zorganizowanej w zastępstwie odwołanych z powodu pandemii targów w Nowym Jorku i Orlando) jest zaledwie ósmym od czasu drugiej wojny światowej przypadkiem, kiedy ten amerykański dublon trafia pod młotek.

Sprzedany 21 stycznia 2021 r. obiekt znalazł nabywcę drogą telefoniczną. Tożsamość nowego właściciela nie została podana do wiadomości publicznej, a w jego imieniu występował Greg Rohan, prezes Heritage Auctions, która jest największą amerykańską firmą zajmującą się licytacjami numizmatów, dzieł sztuki i innych obiektów kolekcjonerskich. To także ona zorganizowała wydarzenie w Dallas. Na temat swojego kontrahenta Greg Rohan zdradził tylko tyle, że osoba ta nie kupowała wcześniej rzadkich monet

Najsłynniejszy numizmat w USA

Dublon Brashera cieszył się wśród znawców renomą na długo przed rekordową sprzedażą z 21 stycznia. Nie był to nawet pierwszy raz, gdy pieniądz ten pobił cenowy rekord na licytacji – dokonał tego już wcześniej, np. w 1907 r., kiedy zaoferowano za niego 6,2 tys. dolarów, a także dwukrotnie w 1979 r., przechodząc z rąk do rąk najpierw za 430 tys., a następnie za 725 tys. dolarów.

Wiedza o wyjątkowej monecie przebiła się także poza kręgi numizmatyczne i zawładnęła na pewien czas wyobraźnią zwyczajnych Amerykanów dzięki powieści Wysokie okno z 1942 r., której intryga kręci się właśnie wokół zaginięcia cennego dublonu Brashera. Książkę zekranizowano w 1947 r., co dodatkowo zwiększyło rozpoznawalność numizmatu.

Tylko siedem egzemplarzy

Na wielką wartość monety wpływa jej historyczne znaczenie, związane z pochodzeniem z najwcześniejszej epoki rozwoju amerykańskiego mennictwa. Pieniądz ów wysoko cenili już pierwsi kolekcjonerzy w połowie XIX stulecia. Właśnie w tych czasach odkryto istnienie dublonów Brashera i opisano je jako zagadkową rzadkość. Najstarsze doniesienia o nich datowane są na ok. 1838 i 1840 r.

Podbijaniu rekordów cenowych monety sprzyja bardzo skąpa liczba dostępnych egzemplarzy. Ekspertom znane były zaledwie cztery okazy, z czego jeden w zbiorach gabinetu numizmatycznego Mennicy Stanów Zjednoczonych w Filadelfii. Dopiero w 1887 r. na aukcję trafiła piąta sztuka, przedtem wzmiankowana przelotnie w 1840 r. w Wielkiej Brytanii i od tego czasu zapomniana. W 1897 r. kolejną odnaleziono w wykopie budowlanym w Filadelfii, a w 1967 r. milioner Willis du Pont wymienił siódmą w wykazie przedmiotów skradzionych z jego domu w Miami (w następnym roku udało się ją odzyskać).

Dublon Brashera nie jest legalnym środkiem płatniczym USA!

Numizmat powszechnie uważa się za najstarszą złotą monetę wyemitowaną w USA – lecz, co ważne, nie przez rząd USA. Wskutek tego nigdy nie stanowił on prawnego środka płatniczego w Stanach Zjednoczonych ani innym kraju. Jego twórca Ephraim Brasher (1744–1810) był nowojorczykiem holenderskiego pochodzenia, uznanym złotnikiem i uczestnikiem wojny o niepodległość USA.

Ponieważ kraj odczuwał poważny niedobór własnego pieniądza, w XVIII oraz następnym stuleciu w obiegu można było spotkać całą plejadę monet zagranicznych, a w początkowym okresie także tych bitych z prywatnej inicjatywy. Jak wielu innych złotników, Ephraim Brasher świadczył usługi w zakresie oznaczania próby nieznanych numizmatów – odciskając na ich powierzchni stempel z inicjałami „EB”, jako świadectwo jakości.

Dlaczego powstały dublony?

Można przypuszczać, że duże zapotrzebowanie na wysokiej wartości monety kruszcowe mogło skłonić Brashera do przeprowadzenia własnej emisji. Nie zachowały się informacje o liczbie wyprodukowanych przez niego egzemplarzy ani ich przeznaczeniu. Według jednej z teorii mogły to być zaledwie próbne odbitki planowanego miedzianego pieniądza dla stanu Nowy Jork – złotnik bezskutecznie ubiegał się o kontrakt na jego projekt oraz wyrób i niewykluczone, że w celach promocyjnych wykonał serię egzemplarzy ze złota.

Zgodnie z innymi domysłami numizmaty miały charakter okolicznościowych pamiątek dla osób odwiedzających stołeczne miasto albo dla gości przywódcy rewolucji, przyszłego prezydenta George’a Washingtona, który był sąsiadem Brashera. Możliwe wreszcie, że trafiały do bankierów i kupców, wiecznie spragnionych godnych zaufania monet o dużej zawartości kruszcu. Taki środek wymiany nie miał praktycznego zastosowania dla zwykłych nowojorczyków, ale był niezbędny do regulowania większych płatności np. w handlu dalekosiężnym.

Na hiszpańską modłę

Chociaż nie figuruje na nich żaden nominał, dublony Brashera niemal na pewno były ekwiwalentem 16 dolarów co odpowiadało wartości złota zawartego w monetach. Ponieważ nie miały one rangi prawnego środka płatniczego, funkcjonowały po prostu jako sztabki o cenie wynikającej z ilości kruszcu.

Waga (26,66 g) i średnica (28,6 mm) numizmatów wzorowana była na złotych pieniądzach bitych w hiszpańskich koloniach w Ameryce, a nagminnie spotykanych w obiegu na terytorium USA. Używano ich tam jako zamiennika 16 dolarów. W kraju pochodzenia zwano je dublonami, ponieważ miały dwukrotnie wyższą wartość niż inne, częściej spotykane lokalne monety.

Waga państwowego godła

Datowane na 1787 r. dublony Brashera przedstawiają amerykańską symbolikę: na awersie widnieje zapożyczony z herbu stanu Nowy Jork obraz otoczonego promieniami słońca widocznego ponad szczytem góry i wodami rzeki Hudson; rewers przedstawia natomiast narodowy emblemat USA, czyli orła z tarczą na piersi i z głową otoczoną gwiazdami, trzymającego w szponach pęk strzał i gałązkę oliwną. Na monecie umieszczono również owalny stempel z inicjałami Brashera, a towarzyszą im motta Nowego Jorku i Stanów Zjednoczonych oraz łacińskie określenia miasta („Nova Eboraca”) i Ameryki („Columbia”).

Wprawdzie dzięki niedawnej transakcji nowojorski dublon Brashera ponownie stał się najdroższym złotym numizmatem na świecie, lecz wciąż ma do pokonania jednego rywala w kategorii ogólnej: srebrnego dolara typu „Flowing Hair Liberty”, wylicytowanego w 2013 r. za 10 mln 16 tys. 875 dolarów. Zobaczymy, jak długo zajmie mu wyprzedzenie i tego konkurenta.