W 1966 r. zostały wyemitowane srebrne monety, mające upamiętnić hucznie obchodzoną rocznicę Tysiąclecia Państwa Polskiego. Projekt wyłoniono w ramach specjalnego konkursu, a zwycięskie dzieło po latach szczyci się mianem najpiękniejszej monety polskiej.

Obchody Tysiąclecia Państwa Polskiego

Obchody związane z rocznicą ukształtowania się suwerenności Polski rozpoczęły się w 1960 r. na mocy uchwały sejmowej z 1958 r. i trwały do 1966 r. Miały wielostronny wymiar. Towarzyszyły im rozbudowane działania z zakresu architektury, oświaty, nauki i kultury. Rozpoczęto budowę szkół „tysiąclatek”, zintensyfikowano badania archeologiczne, dotyczące początków państwowości polskiej. Tysiąclecie wykorzystywały propagandowo władze komunistyczne i episkopat, który w tym samym czasie zaplanował obchody tysiąclecia chrztu Polski. Rozpoczęła się walka o rząd dusz.

Kulminacją obchodów państwowych była wielka parada w Warszawie 22 lipca 1966 r., która prezentowała tysiąclecie oręża polskiego a jego symbolicznym zamknięciem był Kongres Kultury Polskiej zorganizowany w październiku tego samego roku.

Władze kościele, z inspiracji prymasa Stefana Wyszyńskiego, świętowały millenium chrztu Polski. Z tej okazji już w 1957 r. rozpoczęła się peregrynacja po kraju kopii cudownego obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, która trwała do 1966 r. W roku millenium nastąpiło apogeum konfliktu między władzami komunistycznymi a Kościołem. Ekipa Władysława Gomułki, zaniepokojona masowym udziałem ludności w uroczystościach religijnych, zarekwirowała wizerunek. Po Polsce wędrowały puste ramy obrazu.

Niezwykła historia projektów monet milenijnych

Władze rozumiały jak silnym środkiem propagandowym są monety, dlatego w związku ze zbliżającym się tysiącleciem ogłoszono konkurs na projekt okolicznościowego numizmatu. Wygrał go rzeźbiarz i medalier Józef Gosławski (1908-1963). Wzór przez niego zaprojektowany otrzymał I nagrodę w konkursie Zarządu Głównego Związku Polskich Artystów Plastyków, zorganizowanym na zlecenie NBP i rozstrzygniętym w 1958 r. Zwycięska praca przedstawiała na awersie orła bez korony z wieńcem 17 herbów, zaś na rewersie Mieszka i Dąbrówkę w całej postaci.

Prócz Gosławskiego projekt numizmatu przygotował także rzeźbiarz Wacław Kowalik (1913-1983). W tym przypadku na rewersie pojawiły się tylko głowy Mieszka i Dąbrówki. W trakcie prac nad emisją pamiątkowych monet prezes NBP zwrócił się do ministra finansów z prośbą o zgodę na wybicie dwóch monet wg projektu Gosławskiego i Kowalika, ale sprawa nie znalazła początkowo szczęśliwego finału.

Decyzja o biciu monet zapadła wreszcie w 1964 r. Rok później ustalono, że pojawią się aż trzy jubileuszowe numizmaty. Pierwszy, projektu Józefa Gosławskiego z całymi postaciami oraz orłem z wieńcem herbów. Drugi także projektu Gosławskiego z rewersem jak uprzednio i awersem z półpostaciami Mieszka i Dąbrówki. Wreszcie projekt trzeci, autorstwa Wacława Kowalika, z awersem przedstawiającym orła i trzy herby oraz awersem z głowami Mieszka i Dąbrówki.

Pierwsze srebrne monety PRL-u i sposób ich nabycia!

W 1966 r. prace nad monetami dobiegły końca. W lipcu 1966 r. pierwsze powojenne srebrne numizmaty trafiły do rąk Polaków i cieszyły ogromną popularnością. Monetę można było nabyć, ale w dość osobliwy sposób. Najpierw należało oddać w jednym z punktów Centrali Handlowej „Jubiler” 50 gram srebra i z otrzymanym kwitem udać się do banku, gdzie po wpłaceniu 100 zł można było dostać monetę!

Mieszka i Dąbrówkę Gosławskiego w latach 70. uznano za najpiękniejszy polski numizmat.