Numizmatyka – kolekcjonerskie monety złote i srebrne dostępne w sklepie numizmatycznym

Zaloguj

Moje konto:

801 811 800
Koszyk jest pusty

Ostatni król polski, po okresie menniczego chaosu czasów saskich, podjął starania, aby zaprowadzić porządek w obrocie pieniędzmi. Stopniowo wprowadzał zmiany, które miału uzdrowić finanse państwa. Była to ostatnia w historii Rzeczypospolitej Obojga Narodów reforma monetarna.

Walka z chaosem i fałszerstwami

W 1764 r. na tron polski wstąpił Stanisław August Poniatowski. Obejmował władzę w kraju osłabionym gospodarczo, z niestabilną sytuacją w sferze finansów. Królowie z dynastii Wettynów przenieśli produkcję menniczą do Saksonii. Emitowali tam bezprawnie polskie pieniądze, które trafiały na rynek krajowy. Ciosem dla ekonomii państwa był fałszerski proceder króla pruskiego Fryderyka II. Podrabiane monety ze stemplem Augusta III wielką falą płynęły do Polski. To wszystko destabilizowało funkcjonowanie Rzeczpospolitej. Zmiany były koniecznością.

Mennice ruszają do pracy

Sejm konwokacyjny z 1764 r. zobligował Stanisława Augusta do uruchomienia produkcji menniczej i jej kontroli. Rok później król powołał Komisję Menniczą. Na jej czele stanął kanclerz wielki koronny Andrzej Zamoyski. Przy ul. Bielańskiej w Warszawie zakupiono plac pod budowę mennicy. Do Warszawy przyjechał Jan Filip Holzhaeusser, drezdeński artysta, który do 1792 r. był głównym medalierem królewskim i medalierem nowopowstałej mennicy.

Pierwsza reforma mennicza króla weszła w życie 10 lutego 1766 r. Datę tę uznano oficjalnie za moment inauguracji działalności mennicy warszawskiej, co do dziś upamiętnia „Dzień mincerza” obchodzony właśnie 10 lutego. Po raz pierwszy od dziesięcioleci ruszyła w Polsce produkcja monet. Ten fakt upamiętniono wybiciem okazałego „Medalu na otwarcie Mennicy Warszawskiej 1766”. Autorem projektu był wspomniany J.F. Holzhaeusser. Na awersie umieścił boginię Minerwę trzymającą medalion z wizerunkiem króla i róg obfitości. W tle widać było prasę menniczą i panoramę Warszawy. Stosowny napis na rewersie wyrażał wdzięczność narodu dla monarchy za przywrócenie ojczyźnie dobrego pieniądza.

Warto zaznaczyć, że za panowania S. A. Poniatowskiego działała krótko także mennica w Krakowie, na Wawelu (w pomieszczeniach kuchni królewskich). Pracę rozpoczęła w 1765 r. Zajmowała się biciem w miedzi szelągów, półgroszy, groszy i trojaków. Kres produkcji nastąpił w 1768 r. za sprawą konfederatów barskich, którzy opanowali Kraków, zajęli mennicę i skonfiskowali prawie cały zapas gotówki.

Złote, srebrne i miedziane

Reforma monetarna z 1766 r. wprowadziła nowe regulacje dotyczące bicia pieniądza i pozbawiła mocy obiegowej monety fałszywe i obce. Sporządzono listę kantorów, które miały skupować tę ostatnią. Uregulowano też kwestię stopy menniczej tak, aby wybijane w Polsce monety mogły funkcjonować na równorzędnych prawach jak waluty zachodnie. Wyznacznikiem dla złota stał się dukat holenderski. Jednostką wagową była grzywna kolońska (233,812 g), z której należało wybić 67 dukatów próby 983/1000. Jeden dukat był wart 16 i ¾ złotego (wcześniej 18 złp).

System monet srebrnych opierał się na talarze. Nowością było jego połączenie ze złotym. Od tamtego momentu 1 talar równał się 8 złotych lub 32 grosze srebrne lub 240 groszy miedzianych. Tak więc złotówkę dzielono na 4 grosze srebrne lub 30 miedzianych (wcześniej jedna złotówka odpowiadała 30 groszom srebrnym). Generalnie przelicznik 1 złp = 30 groszy nie został zaburzony, tylko srebrną monetę złotową przeliczano teraz na miedziane grosze.

Nowością reformy 1766 r. było też wprowadzenie rozbudowanego systemu monet miedzianych. Pojawiły się trojaki, grosze, półgrosze i szelągi. Generalnie system monetarny koronny obejmował monety złote (dukaty), srebrne (talary, półtalary, 8 groszy/dwuzłotówka, 4 grosze/złotówka, 2 grosze/półzłotek, 1 grosz/ćwierćzłotek) i miedziane (3 grosze/trojak, 1 grosz, ½ grosza/półgrosz, 1/3 grosza/szeląg).

Kłopoty z Prusakami

Chęć utrzymania wysokich standardów przy biciu monet okazała się jednak niekorzystna dla polskiego skarbu. Zyski z sytuacji wyciągnął król pruski. Zawartość srebra w polskich talarach była wyższa niż w ich pruskich odpowiednikach. To z kolei powodowało, że dobra moneta polska odpływała na zachód. Sytuacja trwała dość długo, a król z własnej kieszenie pokrywał mennicze deficyty. Wreszcie w 1787 r. obniżono zawartość srebra w polskich talarach. Przywrócono także poprzedni kurs dukata do złotówki (1:18). W tym samym roku wycofano z obiegu srebrnego grosza. Pojawiła się za to moneta dziesięciogroszowa.

Symbol zdrady

Dość niezwykła emisją, upamiętniającą bolesne w historii Polski wydarzenie, był talar z 1793 r. zwany „targowickim”. Wybito go z inicjatywy konfederatów, którzy rok wcześniej zawiązali porozumienie przeciwko postępowym reformom Konstytucji 3 Maja i zwrócili się o interwencję do Katarzyny II. Co ciekawe na monecie nie umieszczono podobizny króla. Jej miejsce zajął propagandowy napis sławiący rzekomo „patriotyczny” czyn konfederatów.

Kres mennictwa Rzeczypospolitej

Ostatnią za panowania Stanisława Augusta Poniatowskiego reformę monetarną podjęto w 1794 r., ale nie można jej łączyć z osobą króla. Podczas Insurekcji Kościuszkowskiej Mennicą Warszawską zarządzała Komisja Skarbowa, która po raz pierwszy na ziemiach polskich wprowadziła pieniądz papierowy.
Trzeci rozbiór kraju stanowił cezurę w dziejach mennictwa polskiego. W 1796 r. Prusacy wkroczyli do Warszawy. Dwugłowe orły zawisły na gmachach publicznych. Dawna stolica Polski stała się stolicą prowincji Prusy Południowe. Mennicę warszawską zamknięto na czternaście lat. Uruchomiono ją ponownie w 1810 r. w okresie Księstwa Warszawskiego.