Czym różni się order od odznaczenia i odznaki – oraz dlaczego krzyż komandorski ma pierwszeństwo przed kawalerskim? Prezentujemy krótki kurs terminologii falerystycznej, czyli odnoszącej się do odznaczeń państwowych.

21 listopada ub. roku na zaproszenie Muzeum Łazienki Królewskie w Warszawie przybył do Pałacu Na Wyspie Tadeusz Jeziorowski, uznany specjalista w dziedzinie falerystyki i były kierownik Muzeum Wojskowego w Poznaniu. Zgromadzonym gościom udzielił wykładu, który uświetnił opisywaną już przez nas wystawę Blask orderów w 100-lecie odzyskania niepodległości.

Wystąpienie o tytule Ordery i medale, krzyże i gwiazdy – galimatias nazewniczy w przystępny sposób wyjaśniło zagadki, na jakie mogą natknąć się kolekcjonerzy zainteresowani zbieraniem odznaczeń. Poniżej przybliżamy zwięzły skrót tej wiedzy.

Czym więc jest order? W ścisłym rozumieniu słowo to opisuje nie przedmiot, ale instytucję, w której szeregi wstępują osoby wyróżnione. Zaszczyt ten nadawany jest przez władze państwa w imieniu wszystkich obywateli.

Korzenie tej praktyki sięgają średniowiecznych zakonów rycerskich (łac. ordo); z tego powodu odznaczonych nazywa się kawalerami (por. franc. chevalierrycerz) albo damami orderu, a na ich czele stoją członkowie kapituły wraz z kanclerzem, heraldem, sekretarzem i przede wszystkim wielkim mistrzem – w przypadku Polski tę rolę pełni zawsze prezydent.

Orderem nie jest natomiast medal (lub krzyż, lub gwiazda), który zawiesza się na piersi osoby wyróżnionej. To tylko odznaka orderu, czyli materialny wyraz przynależności do niego. Towarzyszyć mu może oznaka, nie stanowiąca integralnej jego części, ale ściśle z nim powiązana – np. wstęga lub łańcuch, do których przypina się krzyż orderu.

Order nie jest tożsamy z odznaczeniem. Ono stanowi odrębny, niższy stopień wyróżnienia – zatem Orderowi Odrodzenia Polski przysługuje pierwszeństwo przed dowolnym z odznaczeń, np. Medalem za Długoletnie Pożycie Małżeńskie. Jeszcze dalej w kolejności plasują się odznaki takie jak „Honorowy Dawca Krwi – Zasłużony dla Zdrowia Narodu”.

Order nie jest też równy orderowi, ich hierarchię określają bowiem prawne zasady starszeństwa. Pierwsze miejsce w szeregu precedencji przypada u nas Orderowi Orła Białego.

Ponadto wiele orderów dzieli się na klasy. Najwyższą z nich opisuje rzymska cyfra I, gdy tymczasem najniższa ze stosowanych w naszym kraju nosi numer V. Liczbom towarzyszą nazwy – np. w wypadku Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej wyróżnia się, rosnąco, krzyż kawalerski, oficerski, komandorski, komandorski z gwiazdą i wreszcie krzyż wielki. Odznaczenia tymczasem szereguje się według stopnia, zwyczajowo symbolizowanego kolorem metalu: brązowym, srebrnym lub złotym.

Ustawodawstwo RP przewiduje, że w wypadku zdobycia kilku różnych klas tego samego orderu należy nosić odznakę wyłącznie najwyższej z nich (inaczej wygląda to na Wschodzie, gdzie eksponuje się wszystkie klasy).

Za podstawową odznakę większości orderów służy krzyż, stanowiący odwołanie do symboliki zakonów rycerskich (z nimi też wiążą się przytoczone wyżej nazwy klas). Od niego pochodzi gwiazda orderowa, reprezentująca krzyż w glorii (wiązce promieni); jest ona dodatkową odznaką najwyższych klas, noszoną najczęściej na piersi w zestawieniu z jednym z krzyży – ten wiesza się wtedy u pasa na przerzuconej przez ramię wielkiej wstędze albo na szyi na wstędze komandorskiej (a na łańcuchu orderowym może go eksponować tylko wielki mistrz).

Obrazu dopełniają zmniejszone formy takie jak miniaturka – odznaka orderu o zredukowanym rozmiarze, stosowana ze strojem wieczorowym. W celu zaznaczenia wyższej klasy dodaje się w tym wypadku rozetkę (a czasem także sporządzony ze sznura galonik), którą można też nosić samodzielnie w klapie codziennego ubioru (tak samo jak i wstążeczkę). Na piersi munduru dostrzeżemy natomiast symboliczną baretkę z paska tkaniny; przepasające ją (albo zwyczajną wstążkę orderu) okucia świadczą tymczasem o klasie oraz ilości nadanych odznaczeń lub np. przyczynie ich otrzymania.

Cały komplet odznak i oznak wykonanych w spójnej stylistyce (np. diamentowych) nazywany jest garniturem. W przeszłości zestawy takie najczęściej ozdabiały szaty monarchów – dzisiaj ich kunszt najlepiej prezentuje się w muzeach.