Wywiad z Robertem Kotowiczem - artystą, rzeźbiarzem medalierem, który od 28 lat zajmuje się projektowaniem medali i monet. Jego realizacje medalierskie obejmują setki medali dla emitentów Polskich i około 200 monet dla Polskiego emitenta jakim jest Narodowy Bank Polski. Jest również autorem kilkudziesięciu monet dla banków i emitentów zagranicznych. W jego bogatym dorobku artystycznym jest ok. 20 monet które zdobyły międzynarodowe i krajowe nagrody.

S.N.: Zanim powstanie moneta, emitent wybiera dla niej motyw przewodni – osobę, wydarzenie lub obiekt godny upamiętnienia. Jaki jest pierwszy krok projektanta, który nadaje tej koncepcji fizyczną formę?

Robert Kotowicz: Zaczynam od poszukiwania materiałów do tematu. Ikonografia jest to praca, która pozwoli merytorycznie określić dany temat. Architektura, detale ubioru i uzbrojenia, szczegóły anatomiczne np. zwierząt, muszą być zgodne z byłą i obecną rzeczywistością. Mając na uwadze, że moneta czy medal jest obiektem, który w swym przekazie mówi o społeczeństwie, jego historii i kulturze, cały relief monety czy medalu musi być zgodny ze wszystkimi aspektami które określają poprawność merytoryczną. Praca ta jest bardzo długa i czasochłonna. Zajmuje nawet więcej czasu niż praca nad samym modelem.

Skąd czerpie Pan inspirację?

W obecnych czasach materiały pozyskuje się za pośrednictwem internetu. Kiedy zaczynałem swoją pracę, musiałem się dobrze nabiegać po bibliotekach, księgarniach i muzeach by zebrać materiały potrzebne do opracowania tematu medalu czy monety.

A kiedy w głowie skrystalizuje się już pomysł, jak oblec go w ciało?

Pierwsza materializacja pomysłu to modelunek reliefu monety wykonany w bardzo twardej plastelinie, który wykonuje się na krążku szklanym. Dzięki temu tło modelu będzie równe i gładkie. Wysokość modelowanego reliefu kształtuje się na wysokości od 0,8 do 2,5 mm w zależności od skali, w jakiej wykonuję się model i technologii jaką dysponuje mennica która realizuje zamówienie bicia monety. Kolejnym etapem pracy nad modelem jest praca w gipsie, do którego przechodzimy zalewając plastelinę płynnym gipsem. Techniką przelewów negatyw-pozytyw dochodzimy do modelu w którym wszystkie elementy reliefu tj portret , architektura czy wszelka ornamentyka łącznie z liternictwem uzyska żądany efekt plastyczny. Przy obecnym poziomie technologii niektóre elementy wizerunku są pomijane w modelu a dokładane w programach graficznych.

Jakie rodzaje wizerunków sprawiają tu najwięcej trudności?

Płaskorzeźba jest o tyle trudna, że na stosunkowo niskiej wysokości trzeba przedstawić jak największą plastykę. Najtrudniejsze są portrety, które rozkładają się na całą monetę. Łatwiejsze są na przykład zwierzęta, bo one mają bardzo dużą koncentrację reliefu. Przy minimalnej nawet wysokości można je bardzo ładnie wymodelować. Musimy pamiętać by modelunek był wykonywany bardzo dokładnie gdyż zasada jest jedna: jak najmniej przelewać. Gips cały czas pracuje. Procesy chemiczne, które zachodzą podczas wiązania powodują, że gips się zapada albo idzie w górę. Gdy jest więcej przelewów, błąd krzywego tła pogłębia się, ono musi być cały czas jak najbardziej płaskie. Dlatego przelewania nie stosuje się więcej niż cztery razy.

Czy w danej chwili cała uwaga i zaangażowanie poświęcane jest tylko jednemu projektowi monety?

Pracuje się jednocześnie na kilku różnych modelach. Oczy przyzwyczajają się do wizerunku, nie widzimy błędów, które wynikają z jego opatrzenia się. Wtedy albo trzeba przejść do pracy nad innym projektem, albo czas zrobić sobie przerwę.

Czy to na podstawie gipsowego pozytywu wykonywane są narzędzia do wybicia monety?

Model gipsowy zaakceptowany przez emitenta trafia do mennicy. Kiedyś w mennicy model formowano w glince formierskiej i był z niego wykonywany odlew z brązu. Obecnie powszechnie stosuje się skanery laserowe o bardzo dużej rozdzielczości odczytu, które budują wizerunek. Gdy gipsowy model zostanie zeskanowany, powstaje komputerowy model 3D. Potem przekładany jest on na skalę 1:1 i wykonywane są już w następnym procesie technologicznym narzędzia, tj. prototyp monety i stemple służące do bicia monet.

Czy na komputerze można wprowadzać dalsze zmiany do projektu?

W programie komputerowym możemy zorientować skan względem pozostałych elementów projektu, nadać liternictwo, dodatkowe elementy reliefu, jak również skorygować wysokość monety.

A gdyby zupełnie zrezygnować z rzeźby i od początku projektować w komputerze?

Programy budują obraz na podstawie wektorów, linii i map bitowych. Ludzka twarz jest zbyt skomplikowana, żebyśmy ocenili jej poprawne krzywizny. Oczywiście budowane są portrety w programach graficznych, ale ich wartość artystyczna w znacznym stopniu odbiega od tych portretów, które modelowane są tradycyjną metodą. Obecnie stosuje się łączone techniki tradycyjnego modelunku z opracowaniem graficznym reliefu, który w np. sferze architektury jest bardziej wydajnym i efektownym rozwiązaniem z racji uzyskiwania większej szczegółowości.

A zatem najpiękniejsze obrazy w numizmatyce jeszcze przez długi czas będą dziełem ludzkich rąk, wykonywanym przez prawdziwych artystów plastyków. Dziękuję za tę trudną pracę – i oczywiście za rozmowę.

 

Robert  Kotowicz

Absolwent Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Nałęczowie im. Józefa Chełmońskiego. Twórczość realizuje w obszarze medalierstwa i numizmatyki – projektuje medale, plakiety i monety.

Jego ważniejsze realizacje to: klipa na otwarcie Nowego Gmachu Mennicy, plakieta z okazji 450-lecia wydania „De  Revolutionibus Orbium Coelestium” Mikołaja Kopernika, monety Fryderyk Chopin (1995 r.), Mikołaj Kopernik (1995 r.) Kopalnia Soli w Wieliczce, Solidarność (2000 r). Papież Pielgrzym (1999 r.), moneta z hologramem Noc Świętojańska

Zdobywca I miejsca w międzynarodowym konkursie na medal upamiętniający Wejście Polski, Czech i Węgier  do  NATO (1999 r.) oraz laureat licznych nagród m.in.: I  miejsce  Japonia - The International Coin Design Competition 1998 za pracę „150 Rocznica  Śmierci  Fryderyka  Chopina”,  II  miejsce   Japonia -  I CDC  2003  za „XXV lat pontyfikatu  Papieża Jana Pawła II”,  I  nagroda  za  monetę  2 zł  WOŚP na XXIII  Konferencji  Dyrektorów  Mennic w San  Francisco  2004 r., I  miejsce  Japonia  - ICDC 2006 za „Międzynarodowy  Rok  Polarny 2007-2008”