Sprzęty, które przydadzą się każdemu kolekcjonerowi monet. Niektóre z nich są wprost niezbędne!

Kolekcjonera z prawdziwego zdarzenia poznać można po kołyszącej się na jego szyi lupie. Jakie prócz niej akcesoria znajdziemy w jego kieszeni i gabinecie?

Szkło powiększające to bez wątpienia kluczowe narzędzie pracy numizmatyka. Ułatwia identyfikację monet i ocenę stanu ich zachowania. Nawet dziesięciokrotne powiększenie może ujawnić niewidoczne gołym okiem wady, a także próby oszustwa takie jak piaskowanie, które wzmacnia połysk za cenę uszkodzenia powierzchni pieniądza.

Soczewki o różnych mocach przydają się, gdy trzeba za jednym zamachem przyjrzeć się większej liczbie numizmatów. Do wstępnych oględzin wystarczy słabsza lupa, umożliwiająca objęcie wzrokiem całej monety. Kiedy naszą uwagę przykuje konkretny detal, warto sięgnąć po silniejsze szkło. Kilkudziesięciokrotne zbliżenie przydaje się do badania znaków menniczych oraz szczegółów rysunku.

Najlepszą optykę zapewniają mikroskopy. Ponieważ do analizy monet niezbyt przydają się powiększenia większe niż czterdziestokrotne, kolekcjonerom wystarczą przenośne urządzenia, dalece wygodniejsze od sprzętu laboratoryjnego. Niektórzy producenci montują zestawy soczewek w oprawie przypominającej okulary, aby zapewnić swobodę operowania dłońmi. Niezależnie od mocy, szkła wykonane z dobrego tworzywa będą służyć przez lata i bez szwanku przetrwają upadek z niedużej wysokości.

Istotną rolę pełni oświetlenie. Poręczna latarka lub osadzona w obudowie lupy dioda ułatwi badanie monet w niesprzyjających warunkach, jakie mogą panować we wnętrzu sklepu albo na targach numizmatycznych. Także w domowym gabinecie przyda się dobra lampa, umożliwiająca skierowanie promienia pod dowolnym kątem. Do większości zadań wystarczy żarówka sześćdziesięciowatowa, mocniejsze sprawdzają się tylko podczas robienia zdjęć.

Praktycznym elementem wyposażenia jest bowiem aparat fotograficzny. Ułatwi on skatalogowanie kolekcji, jak również studiowanie i prezentację detali monet bez konieczności wyjmowania ich z opakowań. Należy pamiętać, że kontakt ze skórą i powietrzem może mieć dla zbiorów zgubne skutki.

Gdy zajdzie potrzeba wydobycia numizmatów z futerału, w zachowaniu ostrożności pomogą rękawiczki i plastikowa pęseta. Narzędzia wykonane z delikatnych materiałów uchronią delikatną powierzchnię metalu przed zarysowaniem.

Na co dzień bezpieczeństwo gwarantuje zapas kapsuł numizmatycznych. Izolują one zbiory od atmosfery, minimalizując ryzyko niepożądanych reakcji chemicznych. Przezroczyste tworzywo umożliwia wygodne przyglądanie się monetom.

Podobnym rozwiązaniem są składane kartonowe holdery z plastikowym wizjerem. Ich dodatkową zaletą jest możliwość zapisania na opakowaniu informacji o każdym egzemplarzu. Niestety ze względu na właściwości stosowanej w nich folii nie należy wkładać do nich łatwo degradujących się materiałów takich jak srebro i aluminium. Niezależnie od rodzaju surowca holdery warto wymieniać co 3–4 lata.

Lubianym sposobem przechowywania są klasery i bindery. Wydaje się także specjalne albumy, przygotowane z myślą o konkretnych kolekcjach numizmatów. Ze względu na bogate opisy nie wymagają one katalogowania. Ponieważ nie odcinają dostępu powietrza, odpowiedzialną decyzją jest wybór takich woluminów, które umożliwiają dodatkowe zabezpieczenie monet kapsułami lub holderami.

Naprawdę piorunująco prezentują się zbiory poukładane na aksamitnych paletach, w szkatułach albo gablotach. Szeregi monet spoczywające za szkłem witryny lub w eleganckim pudełku wyglądają olśniewająco, łatwo je również transportować. Oczywiście i w tym wypadku należy pamiętać o uprzednim umieszczeniu monet w szczelnych zasobnikach. Efektowna ekspozycja nie powinna powiem przeważać nad bezpieczeństwem.

Sprawdź jakie inne akcesoria numizmatyczne dostępne są w naszej bogatej ofercie